Trwa ładowanie proszę czekać ...

Opieka nad kotem podczas nieobecności w domu

8 czerwca 2016

Chciałabyś mieć kotka? Pewnie nie Ty jedna, ale trzeba pamiętać, że zwierzęta to nie są zabawki i nie bierzemy pupila do domu wtedy, kiedy akurat mamy taki kaprys. Tacy ludzie, którzy kierują się chwilowa chęcią posiadania jakiegoś czworonoga, zazwyczaj go później porzucają. Dlaczego? Ponieważ się okazuje, że jest on niegrzeczny, ciągle broi i niszczy nam mieszkanie czy dom, drapie i gryzie lub po prostu nie mamy czasu na zajmowanie się nim. Ci, którzy pracują, nie zawsze mają jak zajmować się zwierzakami, dotyczy to szczególnie osób, które mają bardzo długie godziny pracy. Jeśli mieszkamy w domu, to wiadomo, że wypuścimy kota na dwór i będzie sobie biegał, a my musimy mu tylko wystawić miskę i wodę, aby nie był głodny. Wtedy, możemy sobie iść do pracy, ponieważ jeśli nie ma srogiej zimy, to kotek może spać na dworze i nic mu nie będzie, ale dobrze przygotować mu np. w szopie posłanie.

Gorzej jest w przypadku tych, którzy pracują bardzo długo, a co więcej mieszkają w mieszkaniu. W takim przypadku, nie puścimy zwierzaka na zewnątrz, ponieważ dookoła są ulice i pędzące samochody i wiadomo jak to się może skończyć dla niego – źle. Dlatego, musi on siedzieć w mieszkaniu. Jednak jest mu nudno i smutno, kiedy właściciela nie ma i nie ma się on, z kim bawić.

Dłuższe wyjazdy

Co jeśli mamy kotka, ale musimy wyjechać na dłużej? Wtedy należy zapewnić mu opiekę lub zanieść do kogoś, kto się nim zaopiekuje. Koty jednak, są zwierzętami terytorialnymi, więc przenoszenie go w inne miejsce, może nie być dobrym wyborem, ponieważ będzie on się źle czuł i stresował u kogoś innego, gdyż nie zna on tego miejsca. Dlatego, dużo lepszym, wyjściem, jest poproszenie kogoś, aby zaglądał do domu czy mieszkania i dorzucał jedzenie i dolewał wodę pupilowi. Jednak nie zawsze, łatwo jest znaleźć taką osobę, ponieważ nie wszyscy z rodziny, co mieszkają blisko mają czas. Wiadomo, że zajmowanie się kotem, wiąże się z przyjeżdżaniem, co rano i co wieczór do domu, aby go nakarmić ni i ewentualnie zmienić mu żwirek – co do najprzyjemniejszych nie należy. A więc ciężko będzie znaleźć kogoś, kto z entuzjazmem krzyknie „ tak!”.

W takim przypadku, kiedy nie możemy nikogo znaleźć pojawia się inne wyjście, czyli petsitter. Jest to inaczej opiekunka do zwierząt. Taka pani, za odpowiednią opłatą będzie przychodzić do naszego zwierzaka i go karmić, poić oraz zmieniać mu ściółkę w kuwecie. Jak znaleźć taką osobę, aby była kompetentna? Znajdziemy zarówno takie, które mają mnóstwo szkoleń i dyplomów, ale także takie, które ich nie mają, ale kochają koty i doskonale je rozumieją i żadne takie papierki nie są im potrzebne.